Armia
Album • 1994
Siedziba błądzących ciał szukających swego wyludniacza sziedziba błądzących ciał dostatecznie ograniczona by daremna była ucieczka by daremne poszukiwania dostatecznie obszerna i wielka Gdzieś podobno jest tajemne przejście tunel lub korytarz albo chodnik prowadzący, jak mówi poeta ku schronom natury innym marzy się właz prowadzący do komina gdzie podobno widać jeszcze gwiazdy Mój głos jest słaby proszę o wzmocnienie nagłośnień mój głos jest słaby proszę o wzmocnienie nagłośnień mój głos jest słaby proszę o wzmocnienie nagłośnień mój głos jest słaby, słaby Na początku co jak koniec będzie nie do pomyślenia wszechobecne słabe żółte światło nigdy nie jest tym wszechobecne pulsujące światło w siedzibie błądzących ciał nigdy nie jest tym Mój głos jest słaby proszę o wzmocnienie nagłośnień mój głos jest słaby proszę o wzmocnienie nagłośnień mój głos jest słaby proszę o wzmocnienie nagłośnień mój głos jest słaby, słaby
Submitted by The Void — Apr 26, 2025
Tu trwa jedynie szary zmierzch porami roku nie obraca czas tu trwa jedynie szary zmierzch nad rzeką, która ciągle żywi śmierć Zniknie zła krew ciało i chleb tylko nie proch i pył Sodomy Nie będziesz mówić ja już nigdy nie powiesz o sobie ja wyobraź sobie jak w głowie nie ma już nic nawet kłamstw Zniknie zła krew ciało i chleb tylko nie proch i pył Sodomy Tu trwa jedynie szary zmierzch porami roku nie obraca czas tu trwa jedynie szary zmierzch za palestyńskie morze wyje wiatr Zniknie zła krew ciało i chleb tylko nie proch i pył Sodomy
Submitted by BloodShrine — Apr 26, 2025
(...) To on żył ja nie żyłem to on krzyknął on ujrzał dzień ja nie krzyknąłem ja nie ujrzałem dnia. Zostaną po nim tylko kości ja będę wewnątrz ja będę wewnątrz zostanie po nim tylko proch ja będę wewnątrz ja będę wewnątrz nie będzie już ja nie będzie już ja Nieruchomo nieruchomo nieruchomo nieruchomo nieruchomo nie...
Submitted by MetalElf — Apr 26, 2025
Stojąc w mroku stojąc w mroku stojąc w mroku stojąc w mroku Do końca życia do końca śmierci do końca życia do końca śmierci ruiny morza rozbite o brzegi letnie napoje wyplute przez deszcze gasnące głosy po nocy na wietrze a światło świeci w ciemności a światło świeci w ciemności Wołam w mroku wołam w mroku wołam w mroku wołam w mroku Do końca życia do końca śmierci do końca życia do końca śmierci jak strony świata wyrwane z powietrza zdumione drzewa po burzy jesienne głody zmęczeni wędrowcy a światło świeci w ciemności a światło świeci w ciemności a światło świeci w ciemności a światło świeci w ciemności
Submitted by Warbringer — Apr 26, 2025
Nie zatrzymuj mnie teraz nie zatrzymuj mnie nie zatrzymuj mnie teraz nie zatrzymuj mnie nie zatrzymuj mnie teraz nie zatrzymuj mnie nie zatrzymuj mnie teraz nie zatrzymuj Idź i patrz skąd przychodzimy idź i patrz kim jesteśmy idź i patrz dokąd idziemy dość już kłamstw Proszę o wszystko proszę o wszystko proszę o wszystko proszę o wszystko Czas spadł dzyń Czas spadł dzyń Nie opuszczaj mnie nigdy nie opuszczaj mnie nie opuszczaj mnie nigdy nie opuszczaj mnie nie opuszczaj mnie nigdy nie opuszczaj mnie nie opuszczaj mnie nigdy nie opuszczaj Idź i patrz skąd przychodzimy idź i patrz kim jesteśmy idź i patrz dokąd idziemy dość już kłamstw Proszę o wszystko proszę o wszystko proszę o wszystko proszę o wszystko proszę o wszystko proszę o wszystko proszę o wszystko
Submitted by Cyberwaste — Apr 26, 2025
Teraz to nic teraz to nic Bezkres i biel dawno skołował czas bezkres i biel co znienawidził świat jesteśmy jednym duchem dziwnością twoich słów jesteśmy jednym duchem krokami twoich nóg jesteśmy jednym duchem jesteśmy jednym ciałem jesteśmy jednym duchem jesteśmy Spowici w światło powiedz śmierci sprzedane owce na targu Zbawiciela teraz to tylko próba ale to tylko chwila jesteśmy jednym przy ciasnej bramie Teraz to tylko próba ale to tylko chwila to nic
Submitted by Nargaroth — Apr 26, 2025
Anioł i wół orzeł i lew światła w ciemności wołają mnie patrz i pamiętaj czuwaj i wróć w zmęczeniu sił w przypływach burz kocham Ciebie Anioł i wół orzeł i lew jedyny ślad życia w tobie i we mnie przebacz mi noc przebacz mi tamten dzień stracony czas wzgórze we mgle kocham Ciebie W zmęczeniu sił w przypływach burz od szarych dni do białych chmur przez smutek pól zimowych gwiazd po śladach krwi do Twoich ran Ho ho ho ho ho ho ho ho ho ho ho ho ho ho ho ho
Submitted by Morgoth — Apr 26, 2025
I z twarzą na północ zrobiłem 3 kroki i z twarzą na wschód zrobiłem 17 kroków i z twarzą na północ zrobiłem 7 kroków i z twarzą na wschód zrobiłem 6 kroków i z twarzą na południe zrobiłem 7 kroków i z twarzą na wschód zrobiłem 7 kroków i z twarzą na południe zrobiłem 6 kroków i z twarzą na zachód zrobiłem 7 kroków i z twarzą na południe zrobiłem 7 kroków i z twarzą na zachód zrobiłem 6 kroków i z twarzą na północ zrobiłem 7 kroków i z twarzą na zachód zrobiłem 17 kroków i z twarzą na północ zrobiłem 3 kroki i z twarzą na wschód zrobiłem 1 krok Skończyłem Rozpoczynaj
Submitted by Celtic Frost — Apr 26, 2025
Leć po przykrywkę pod przykrywką przepaść
Submitted by Morgoth — Apr 26, 2025
Wiatr wieje ciągle tam gdzie chce wiatr wieje ciągle tam gdzie chce przewraca domki z kart podsyca ogień gwiazd przez Twoje Imię które zwyciężyło świat Umarłem aby żyć i kochać aby żyć umarłem aby żyć i kochać aby żyć Kto kocha i Ten który Jest kto kocha i Ten który Jest przewraca domki z kart podsyca ogień gwiazd przez swoje Imię które zwyciężyło świat Umarłem aby żyć i kochać aby żyć umarłem aby żyć i kochać aby żyć Skończyłem rozpoczynaj umarłem aby żyć skończyłem rozpoczynaj teraz na świecie nie ma nic skończyłem rozpoczynaj kogo ty szukasz w nas skończyłem rozpoczynaj teraz ostatecznego dnia ostatecznego dnia ostatecznego dnia
Submitted by Morgoth — Apr 26, 2025
← Go back to Armia