KAT
Album • 1996
Dzięki, Panie! Za cudowny show Święte wojny, chytry kler Ty? No, chyba że nie Ty Dzięki, Panie! Za rozbieżny zez HIV-a, raka, i za świerzb Hallelujah, hallelujah! Ja nie skamlę Nie - ja pluję w twarz Jestem śmieszny Czort Wiec śmieję się Dzięki za ból Dzięki za trąd Dzięki za wszy i wielki garb Dzięki za śmierć! Bądź wielbiony, bądź chwalony, Rzekł, fanatyk rzekł Rzekł, i bosko zdechł Dzięki Panie! Za cudowny show Święte wojny, chytry kler Hallelujah, halle... Ja nie skamlę Nie - ja pluję w twarz Jestem śmieszny Czort Więc śmieję się
Submitted by Celtic Frost — Apr 25, 2025
Niewinność zmęczona rozwiera białe swe nogi Dotyka klejnotów spragniona grzechu - marzenia Dlaczego płomienie ukrywasz między palcami? Dlaczego spełnienie jest tylko bladym odbiciem barw? Dziwny szept, ciemny las Dzikie sny, czarna msza i bóg Naga budzisz się w wielkich jajach Prącie trzy na metr Czarne jak w habicie ksiądz Chłoszcze brzuch Gwałci cię na krzyżu wszelkich wiar Spijam dziewczęcą krew błony dziewiczej Jak zagęszczony sok własnej czci Boli ten pierwszy raz ale nie płaczesz Ciałem wstrząsa skurcz, wypełniony krzykiem dreszcz Dziwny szept, ciemny las Dzikie sny, czarna msza i bóg W duszy chowa się z zawstydzenia Wyciągam ostry nóż
Submitted by NecroGod — Apr 25, 2025
Zmierzch Rozlał atrament Zastyga uliczny ruch Dziewczyno wracaj! "Już dokonał się mój dzień Purpurowe światło zaróżowiło niebiosa I przyćmiło brylanty gwiazd - A wszelki kwiat rozświetla gwiazdy - A wszelki cień uzbraja w sztylet i płaszcz skrytobójcy" Noc Jak każda noc Sączy krew Upiorny mur Sączy krew Pierzasty śnieg Sączy krew Milczący śnieg Srebrzysty całun Zamraża sercowy puls Dziewczyno wracaj! A wszelki kwiat rozświetla Gwiazdy A wszelki cień Uzbraja w sztylet i płaszcz Skrytobójcy
Submitted by Immortal — Apr 25, 2025
Niebo - to jest żart Obgryziona kość Którą tak jak psu Rzuca się pod nos Ja jestem Bóg I spójrzcie tam _ _Yyyndżdższsz! - Co to jest? - Człowiek! Od dzisiaj będzie żył Zabije żeby żyć To znaczy musi jeść Zabije żeby zjeść Stworzyłem piękna rzecz Piekło - to jest żart Niechaj dzieci chrzczą Mierzi mnie ich wrzask Dobrze gdy już śpią Patrzę na mały świat Na planetarny ćwiek Przyczepiam go do majt Gdzie chowam gruchę swą Patrzę na mały świat Na planetarny ćwiek Przyczepiam go do majt Gdzie chowa się mój wąż Umiecie zbyt mało Dlatego kłamać musicie! Człowiek - to jest żart Owocowy drops Da się lizać - wiem Ja złamałem ząb Happy birthday to you
Submitted by Corpse Defiler — Apr 25, 2025
Płaczący deszcz, milcząca róża Wszystko mści się i wbija w krzyż Wszystko ciąży w dół... zwiędły liść Smoliste niebo - nadciąga burza Boisz się kościelnej celi Jak biedne dzieci, zdałaś się na cud On święty człowiek podał swoją dłoń Słodki krem Jaki dziwny jego smak - to pleśń W głębi duszy był jak każdy klecha Gdy chciał ukłuć czaił sie jak kleszcz Słodki krem Mszalne wino, mnóstwo świec Słodki krem Nie ustrzeżesz się zatrucia W półśnie poczułaś ostry ból Wiedziałaś, że to grzech Zdyszanym głosem szeptał ci - Módlmy się, módlmy się Pchnęłaś go Głowa w dół z ambony spadł Rzeczy drwią W rzeczach zawsze drzemie kpina
Submitted by Corpse Grinder — Apr 25, 2025
Wierzę w słowo jeśli jest jak głaz Wierzę myśli jeśli lgnie do słońc Nie sercu, nie sercu Wierzę w rzeczy - one są jak chleb Wierzę dzieciom - dzieci są jak dom Broń domu, broń domu Kiedy mowię "NIE" to nie znaczy "TAK" Kiedy mowię "TAK" to nie znaczy "NIE" Kiedy pragnę cię wiesz, że można wziąść Kiedy mam cię dość nie zatrzymuj mnie Wierzę magii starych dzrew i gwiazd Wierzę magii świata żądz jak zwierz Nie ludziom, nie ludziom Nienawidzę tych, którzy są jak szron Nienawidzę słów, które grożą mi Nienawidzę czci wokół świętych krów Nienawidzę was, słuchacie mnie
Submitted by Dahmers Fridge — Apr 25, 2025
Jak korony drzew do chmur się rwał - Ziemia przeczy snom Każdy grabarz wie, że można spaść, potłuc się Stać się nagi w oku lwa Świat bezczelnie mu przeszkadzał śnić Więc kradł Świat bezczelnie mu rozkwasi nos Życie to mur Zachlapany krwią W murach twierdzy - chłód Katedralny dzwon Zawieszony w szept ostatniej spowiedzi Duchy zwiewne Mówcy prawd Komu złoto Komu brąz Komu korzenie wierzb? Szczęście ziemią pachnieć winno Strzeż się plucia pod wiatr Człowiek budzi wstręt jak glista Cóż, dziubę każdy zna? Wszystko w gębę kłaść i trawić Tacy są jak mur
Submitted by Iron_Wraith — Apr 25, 2025
No lyrics have been submitted for this track yet.
← Go back to KAT