Nocny Kochanek
Album • 2025
[ZWROTKA I] Głośne chrapanie przerwało mi spanie To siebie obudziłem sam Ubrany w zegarek leżę na dywanie Obawiam się, że mogę z niego spaść [REFREN] Ooo… Skąd tutaj wziąłem się Pamiętam mniej niż mało Ooo… Jaki dziś mamy dzień? Co tu się stało? Co tu się odje... [ZWROTKA II] Z na Bluetooth głośnika napieprza muzyka "I'm blue dabadi dabudaj…" W pokoju na stole tańczą chłopy gołe Waginosceptyk miałby tutaj raj [REFREN] Ooo… Skąd tutaj wziąłem się Pamiętam mniej niż mało Ooo… Jaki dziś mamy dzień? Co tu się stało? Co tu się odje... [SOLO] [BRIDGE] Sprawdzam stan konta, jest puste zupełnie Tak samo jak wczoraj, i kilka dni wcześniej Woń z pustych butelek wypełnia mieszkanie Z łazienki dobiega przyjemne stękanie [REFREN] x2 Ooo… Skąd tutaj wziąłem się Pamiętam mniej niż mało Ooo… Jaki dziś mamy dzień? Co tu się stało? Co tu się odjebało? Co tu się odjebało?
Submitted by BloodShrine — Apr 26, 2025
[ZWROTKA I] Alko picie odstawiłem Tak to sobie wczoraj wymyśliłem Ważę się, i schudłem kilo Posiedzieć na kiblu wystarczyło [REFREN] Picie już mi się przepiło Kiedyś bardziej modne było Weekend jest dwa kroki stąd, a ja nie wychodzę, bo Plany już mam, już mam Posiedzę w domu sam... [ZWROTKA II] Piękna będzie to sobota Właśnie wstałem, zaraz będę sprzątał Na Netflixie serial włączę I w radości całkiem się pogrążę [REFREN] Picie już mi się przepiło Kiedyś bardziej modne było Weekend jest dwa kroki stąd, a ja nie wychodzę, bo Plany już mam, już mam... [BRIDGE] Ile można pić? Już od wódki się odchodzi Ile można pić? Nawet, kiedy się ją schłodzi Ile można pić? Wino, whisky, dajcie spokój Ile można pić? Kiedy wszyscy piją wokół [SOLO] [BRIDGE] Ile można pić? Już od wódki się odchodzi Ile można pić? Nawet, kiеdy się ją schłodzi Ile można pić? Wino, whisky, dajcie spokój Ile można pić? Kiеdy wszyscy piją wokół Ile można pić?
Submitted by Immortal — Apr 26, 2025
Wyszedłem z domu po bułki, Pod sklepem spotkałem kumpli Kumple pytali, czy stawiam Z okazji formy zalania Nie miałem wtedy pojęcia, Andżela wrzuciła zdjęcia, Chwaliła się na tik-toku, Urodzi jeszcze w tym roku Będę ojcem - czy gotowy na to jestem? Będę ojcem - trzeba było myśleć wcześniej Będę ojcem, kto to widział w takim wieku? Będę ojcem - mam 30 lat człowieku W gardle zaczęło mnie suszyć Bardziej niż gdy kac mam duży, Bo gdy z Andżelą już byłem Na zewnątrz nie wychodziłem Zacząłem robić się siwy, Ciążowy test był prawdziwy Trochę się też zajarałem, To pierwszy test, który zdałem Będę ojcem - czy gotowy na to jestem? Będę ojcem - trzeba było myśleć wcześniej Będę ojcem, kto to widział w takim wieku? Będę ojcem - mam 30 lat człowieku Będę ojcem - czy gotowy na to jestem? Będę ojcem - trzeba było wyjąć wcześniej Będę ojcem, kto to widział w takim wieku? Będę ojcem - mam 30 lat człowieku Będę ojcem Będę ojcem Będę ojcem, kto to widział w takim wieku? Będę ojcem - mam 30 lat człowieku Ooooo nieeee!
Submitted by Nargaroth — Apr 26, 2025
[ZWROTKA I] Szybszy od wytrysku, słychać przeraźliwy krzyk (łaa!) Dla odwagi wziąłem taniej wódki łyk Do tego ciepłej (do tego ciepłej) Gdyby chciał się teraz ze mną ścigać Usain Bolt Musiałby dwadzieścia kilo koksu wziąć Przed siebie biegnę, przed siebie biegnę [REFREN] Wciąż w myślach biję się z myślami Czy tamtej nocy popełniłem błąd? Chodnik się pali pod nogami Serce mi wali tak jak koń [ZWROTKA II] Jeszcze tylko drugie tyle, w tyle tylko kurz Za pięćdziesiąt metrów u niej będę już Zaraz się dowiem, czy dziecko moje Nic mnie nie zatrzyma, nawet w plecy silny wiatr Nogi z waty, jakbym wypił z dziesięć Tatr I do drzwi dzwonię, czekam, co powie [REFREN] Wali tak jak koń! [SOLO] [REFREN] [OUTRO] To moje dziecko? No co ty! To jest Mariusza Co ty? Albo Dariusza... Kurwa, wiedziałem
Submitted by Cyberwaste — Apr 26, 2025
[ZWROTKA I] Gdy tylko weekend nastaje Do kumpli mnie ciągnie, jak w dni pozostałe Przez noc ją w lodówce trzymałem By była schłodzona, gotowa, gdy wstanę [PRZED-REFREN] Nie trzeba jej słodzić Wystarczy schłodzić! [REFREN] Wódeczka! Z kieliszka najlepsza Wódeczka! Albo i z kubeczka Wódeczka! Wódeczka lepsza od chleba Bo gryźć jej nie trzeba [ZWROTKA II] Pamiętaj, że ważne jest zdrowie Nie marnuj pieniędzy na Sprite'y czy Colę Nie chodzi o samą oszczędność Po prostu bez sensu rozcieńczać przyjemność! [PRZED-REFREN] Nie trzeba jej słodzić Wystarczy schłodzić! [REFREN] Wódeczka! Z kieliszka najlepsza Wódeczka! Albo i z kubеczka Wódeczka! Wódeczka lepsza od chlеba Bo gryźć jej nie trzeba [SOLO] [BRIDGE] Choć czasem się zdarza, że wypuszczam pawia Bo posmak mam gorzki jak owoc grejpfruta To jak czarna kawa na nogi mnie stawia Bo moc ma ogromną jak Minerał Fiutta [REFREN] x2 Wódeczka! Z kieliszka najlepsza Wódeczka! Albo i z kubeczka Wódeczka! Wódeczka lepsza od chleba Bo gryźć jej nie trzeba
Submitted by Grave666 — Apr 26, 2025
[ZWROTKA I] Lecę w miasto, żeby znaleźć miłość Z byłą kilka minut mi starczyło Zawsze byłem raczej romantykiem Więc miłości szukam na noc, przecież nie na całe życie [REFREN] Dzień kurczy się, ja raczej nie Stwardniałem tak, że się przelękłem Dzień kurczy się, czy zaliczę? Czy spędzę noc na własną rekę? [ZWROTKA II] Może i nie jestem David Beckham Za to nie mam nic z Johnego Deppa Ojciec zawsze radził mi fachowo Nigdy nie wybrzydzaj, synu, kto wybrzydza, ten... wiadomo [REFREN] Na własną rękę? [SOLO] [REFREN] x2
Submitted by Celtic Frost — Apr 26, 2025
Biedra albo Lidl, Chciałem kupić wódki litr. Wtedy zobaczyłem ją, Przy kasie stała, sama. Oblał mnie miłości pot, Była starsza, ale hot. Mogła być po pięćdziesiątce, Lub po dwóch. Brałem ją, ona mnie, Miałem lat dużo mniej, Lecz to nieważne było, bo Brałem ją, ona mnie, Miałem lat dużo mniej, To była wielka miłość. Zaraz u niej byłem z nią, Ciuchy zapragnąłem zdjąć. Chciałem zacząć wstępna grę, Lecz nie zdołałem, już temat zgłębiałem. Z wielu pieców jadła chleb, Mój bochenek już mnie piekł. Ona głodna była wciąż, Całą już straciłem siłę, lecz wciąż ją karmiłem. Brałem ją, ona mnie, Miałem lat dużo mniej, Lecz to nieważne było, bo Brałem ją, ona mnie, Miałem lat dużo mniej, To była wielka miłość. Wtedy ktoś do domu wszedł, Nie mieszkała sama. To jej syn, a kumpel mój. Była matką Bogdana! Brałem ją, ona mnie, Miałem lat dużo mniej, Lecz to nieważne było, bo Brałem ją, ona mnie, Miałem lat dużo mniej, To była wielka miłość. Brałem ją, ona mnie, Miałem lat dużo mniej, Lecz to nieważne było, bo Brałem ją, ona mnie, Miałem lat dużo mniej, To była wielka miłość.
Submitted by The Void — Apr 26, 2025
[ZWROTKA I] Jedniych kręcą soft pornosy Inni wolą białe nosy mieć Ale nie ja... Jedni lubią czarne rapsy Inni w dyskotekach tabsy jeść Ale nie ja... [PRZEDREFREN] Ja mam swoje cele Mnie nie trzeba wiele [REFREN] Cycki, kebab, Amarena [x4] [ZWROTKA II] Jedni wciąż na randki chodzą Inni muszą własną dłonią bić Ale nie ja... Jedni ciągle palą zioło Inni wolą wódkę z colą pić Ja czasem też... [PRZEDREFREN] [REFREN] [SOLO] Jednych pociągają transy Inni chcą na onlyfansy wejść Ale nie ja... Jedni wciąż jarają szlugi Każdy chciałby członek długi mieć... [REFREN] x2
Submitted by BloodShrine — Apr 26, 2025
[ZWROTKA I] Gdy koncert skończony I z klubu każą wyjść Ochroniarz spocony za Tobą zamknął drzwi Lokali znasz wiele Ale czy nie lepiej pójść Po prostu do siebie i wziąć alkohol swój [PRZEDREFREN] Możesz szybko zostać bohaterem Jeśli powiesz, że wszyscy mogą pić u Ciebie [REFREN] Zanim noc się skończy, nie marnujmy chwili Jak by głupio było, gdybyśmy się nie napili Zanim dzień nadejdzie, i z nas wszystko zejdzie Jakby głupio było, gdyby nic się nie wypiło [ZWROTKA II] Chcę być bohaterem Przynajmniej przez tę noc Być Pawłem Jumperem i jego rowerem Trzydzieści pięć osób A ze mną z czterdzieści Nie wiem, w jaki sposób kawalerka nas pomiеści [PRZEDREFREN] Możesz szybko zostać bohaterem Jеśli powiesz, że wszyscy mogą pić u Ciebie [REFREN] Zanim noc się skończy, nie marnujmy chwili Jak by głupio było, gdybyśmy się nie napili Zanim dzień nadejdzie, i z nas wszystko zejdzie Jakby głupio było, gdyby nic się nie wypiło [SOLO] [REFREN] x3 Zanim noc się skończy, nie marnujmy chwili Jak by głupio było, gdybyśmy się nie napili Zanim dzień nadejdzie, i z nas wszystko zejdzie Jakby głupio było, gdyby nic się nie wypiło
Submitted by Dahmers Fridge — Apr 26, 2025
← Go back to Nocny Kochanek