Wpiekłowstąpienie
Czarna, ciężka noc Głuchy, mroczny las Wyryta w ziemi dziura Czasem pożądanie jest jęzorem ognia W ciemności W ukryciu Czyha diabeł... Zaprawdę powiadam wam Dzierży ciągle klucze do królestwa cieni Koszmar zadanych ran Powraca, śmierć nic nie zmieni Zaprawdę powiadam wam Zawrzyjcie wrota domostw jakby w czas wojny Imiona bestii poznał świat Cichy, spokojny... Czas się kończy Świat wstrzymał oddech Po latach smok powraca By pożreć owce Czy oddasz tyle Ile mógłby chcieć I serce i dusze Dziecię, by mógł nasycić się Mógł nasycić się... Mógł nasycić się... Zaprawdę powiadam wam Dzierży ciągle klucze do królestwa cieni Koszmar zadanych ran Powraca, śmierć nic nie zmieni Zaprawdę powiadam wam Zawrzyjcie wrota domostw jakby w czas wojny Imiona bestii poznał świat Cichy, spokojny... Którą ścieżką kroczysz Gotowa zgubić się Skazana na samotność Skazana na śmierć Tak długo łono próżne Więdnie marnując się Powiedz czy jesteś gotowa Urodzić dziecko Dla potwora Cichy spokojny
Submitted by NecroGod — Jun 07, 2026
Oto koń trupioblady, a imię siedzącego na nim - Śmierć I otchłań mu towarzyszyła i dano mu władzę nad twoim życiem Zimna, wyciągnięta zostaje dłoń Pochwyć ją, a pójdziemy stąd Pochwyć ją, a pójdziemy stąd... Strach mieszka na dnie twego serca Wypija krew z twoich żył Przy oślepiającym blasku świateł Mrokiem nocy jest Ci Spisany czeka już testament Piórem maczanym we krwi Twój anioł stary szafot Z żalem pokazał Ci Oddaj dusze nim nastanie świt Zamknij oczy niech przyjdzie sen Gęsty mrok niech opanuje dzień Pamiętasz co Ci szeptał diabeł Grzechem ocierając łzy? „Będąc sobą jesteś nikim!” Oto koń trupioblady, a imię siedzącego na nim - Śmierć I otchłań mu towarzyszyła i dano mu władzę nad twoim życiem Zimna, wyciągnięta zostaje dłoń Pochwyć ją, a pójdziemy stąd Nie... nigdy więcej bicia Nigdy więcej bicia serca Lodowatej Wisły toń, szarej od deszczu klątw Blade Słońca promienie, nie blaskiem napełniają, a cieniem Lodowatej Wisły toń, szarej od deszczu klątw Brudnej wody strumienie, zabiorą Ciebie i twoje cierpienie
Submitted by NecroGod — Jun 07, 2026
Idą rzeszą, ramie w ramie Po stokach ze złota gór Rzeźbione bagnetem trzewia Temida kona u stóp Wiedz lepiej dobrze gdy przyjdą Wyznaczyć miarą swych miar Kto żywy, kto martwy Kto z nami, kto przeciw nam Rośnie gigant, miarą modlitw i mąk Imperium nocy, zbrodnie zakrywa mrok Człowiek na poły zwierze, człowiek na poły Bóg Człowiek w połowie kwiat, w drugiej połowie jak gnój Drżą narody W cieniu hordy Z białą flagą w jednej dłoni Z bagnetem w drugiej przy skroni Zapłonęły nocą domy Palą się miasta i wsie Pod ciosami twardej kolby Idee przykrywa krew Pod jedną pięścią miażdżącą głowy Umiera wolność we łzach I nigdy już nie będziesz wolny W kajdany zakuje Cię strach Rośnie gigant, miarą modlitw i mąk W ciеniu potwora, ukryte gwałty i mord Dobre kłamstwo jest jak magicznе zaklęcie A wdzięczność to cecha psów! Patrz jak... Drżą narody W cieniu hordy Odciętym językom przebacz Kajdanom, łańcuchom przebacz Żołdakom, oprawcom przebacz Nie wiedzą co czynią idąc do piekła
Submitted by NecroGod — Jun 07, 2026
Lodowate płynie zapomnienie Jak rzeka, wpada do żył Lodowate bije mrozu serce Młotem rozbijesz je w pył Rany otwarte nie kryją się blizną Tylko szron, śnieg i kra Jestem martwy, zimny do głębi Świat odpłynął, zostałem sam Niewolnik, łańcuchów ciężkich huk Przed światem z żalu pada do nóg W imię twoje i imię moje... Spod powiek przepędź strach... Wybacz mi matko i ojcze Że klęską jestem waszych cnót Z kołyski w rynsztok, z rynsztoku na dno Wasze credo nie jest moje Nie jest moje! Strach I ból, przykazanie śmierci jest moje Droga usłana cierniami Wijące się węże w jadowitym tańcu Prowadzą mnie nad wyschnięte morze Gdzie kalwaria usypana z martwych kormoranów Jam jest na szczycie łotr Banita, uchodźca, z rodzin, miast i państw Lodowate płynie zapomnienie Jak rzeka, wpada do żył Lodowate bije mrozu serce Młotem rozbijesz je w pył Rany otwarte nie kryją się blizną Tylko szron, śnieg i kra Jestem martwy, zimny do głębi Świat stanął, odpłynąłem ja
Submitted by NecroGod — Jun 07, 2026
Potężna moc w tych rękach jest Berło rządzenia światem Z diabłem i Bogiem też Cyrograf pisany atramentem z krwi i łez Bo ja jestem Bóg Bo ty jesteś Bóg Stworzenia miecz Wytnie nowy Eden Strącone życia lecą prosto w czarną otchłań Upadłe anioły wychodzą z fal morza ognia Zbuntowany demon na skrzydłach pełnych glorii Pożre całą ludzkość pośród skier pochodni Opus Dei... Opus Dei... Przeklęty wróg Leży u stóp Opus Dei... Opus Dei... Przyjdź królestwo twoje Zniszcz królestwo moje Potężna moc w tych rękach jest Dzierżą berło i ciężki miecz Podległa jest im władza nad światem Podlеgła Ziemia, jak przed królem błazеn "Jam jest Ozymandyas, król królów. Mocarze! Patrzcie na moje dzieła i przed moją chwałą Gińcie z rozpaczy! Więcej nic już nie zostało... Gdzie stąpić, gruz bezkształtny oczom się ukaże I piaski bielejące w pustyni obszarze" "Bo kto się wywyższa, będzie poniżonym Tak nisko, jak chciał ulecieć wysoko" Opętane walczą z sobą ludy Dziel i rządź, niech się biją tłumy By do serca wcisnąć słodkie lica Ciepłą krwią nakarmić, oddać krople życia Szary byt, szarej rzeki strumienie Gnicie powolne, dryfujące cienie Bo ja jestem Bóg Bo ty jesteś Bóg Bo ja jestem Bóg Bo ty jesteś Bóg
Submitted by NecroGod — Jun 07, 2026
Życie w mroku grzechów skał Krzyża cierpienia ciąży znak W cieniu Golgoty wyrasta twój żal Tej nocy, której wymierzy los Sprawiedliwy we krwi Zimnej stali pląs Czerwonej rosy rozlany tusz Wsiąka szybko w papier Połykacza dusz Twój dom przeklęty na ołtarzu mąk Skazany, zarżnięty Czarnej nocy strof Tej nocy, której spłynie krwawa ciecz Nażre się duszami każdy smutny wiersz Nim wydadzą ostatni dech Miłość silniejsza jest niż śmierć Nim wydadzą ostatni krzyk Dla oka coś, dla serca nikt Krzyża cierpienia ciąży znak W cieniu Golgoty wyrasta twój gniew Tego dnia kiedy wtargnie w ich dom Wypisze ostrzem Ostateczny sąd Ten dzień to gra, a on dzierży ster Idzie po schodach Ciągnąc z sobą śmierć Gdzie anioł, który miał chronić ją Teraz leży we krwi Dopełnił się sąd Dom zamarł w ciszy, krwawe bryzga morze Uśmiech piekielny Rozerżnięty nożem Nim wydadzą ostatni dech Miłość silniejsza jest niż śmierć Nim usłyszysz ostatni krzyk Dla oka coś, dla serca nikt Przyjdą takiej nocy, że będziesz się bał Czarne demony śmierci, do piekła suko gnaj Nie znany jest im sen, ani promienie Słońca W ciemnościach gęstych, gnij bez końca W cieniu golgoty wyrasta gniew Silniejszy niż miłość Silniejszy niż śmierć
Submitted by NecroGod — Jun 07, 2026
Idą, kroczy stado Zdechłego styksu strumieniem Raj, to sterta łachów Do Nieba wpiekłowstąpienie W imię nienawiści coś goreje W imię chorej rządzy jakieś płomienie Wyrok na bramie zapisany Językiem dymu, ognia i sadzy "Nie ma prawdy, która te krzywdę pomija... Nie ma dobra, które na nią pozwala..." "Niech porzucą wszelką nadzieje wy, którzy tu wchodzicie" Lepiej by było gdyby czas nie nadszedł Kroplą wody będą wam łzy A chlebem serce trawione cierpieniem Do apelu niech staną pozbawieni godności Rząd dusz nad skórą i kośćmi Do apеlu niech staną anioły Karabin, gaz i w wodzie popioły "Nie ma prawdy, która tе krzywdę pomija... Nie ma dobra, które na nią pozwala..." Zadrżały Niebios mury Kolczastym drutem owinięte chmury "On był i myśmy byli Nim się stało to co nas pożera"
Submitted by NecroGod — Jun 07, 2026
Pierwszy dzień był nocny Drugi przyniósł mękę Jak motyl świat kruchy I kwiat, zakazany owoc Jeden podmuch i spadł Jeden podmuch i spadł W czeluść, w nicość, w dal Idą hieny cmentarne Wabią je chmary much Świat, truchło strzaskane Larw zgniły smród Płynie spod placów i strzech W świetle reflektorów Jasnym jak dzień Requiem to grane dla hien Zasiądź do żłobu i jedz Żryj... Jeszcze więcej pedofilów Jeszcze więcej morderców 10 minut dla sadystów Komunistów i nazistów Homo homini crocuta est (człowiek człowiekowi hieną) Et manus manum lavat (i ręka rękę myję) Taka natura i taki jest Od czasów, gdy znad sawanny wychylił łeb Fascynuję go jęk Z trumien ponury szmer Płynie spod placów i strzech W świetle reflektorów Jasnym jak dzień Requiem to grane dla hien Zasiądź do żłobu i jedz Żryj... Niech brzmi requiem grane dla hien
Submitted by NecroGod — Jun 07, 2026