Rezyliencja I - Tak 3mać!
Spadają liście, a dalej sobie trwam To pewnie przez to, że silny korzeń mam A gdy ciemnieje las, gdy zaczyna wiać Opieram się o siebie sam Przysiadła sobie jaskółka na drzewie i śpiewa Idzie wichura, trzeba uciekać, ostrzegam Sama wyfruwaj stąd i oszczędź sobie tę trwogę Bo ja opuścić tego miejsca ptaszku nie mogę Idzie wichura, która połamie drzewa Idzie wichura, przed nią uciec się nie da Idzie wichura, idzie groźna i silna Jest porywista i beznamiętnie zimna Spadają liście, a dalej sobie trwam To pewnie przez to, że silny korzeń mam A gdy ciemnieje las, gdy zaczyna wiać Opieram się o siebie sam Jaskółka odleciała, a drzewo zostało Wichura coraz bliżej, będzie mocno tu wiało A ja zostanę sobie, nie ruszę się, zbuntuję Może choć troszkę butną wichurę wyhamuje? Idzie wichura, która połamie drzewa Idzie wichura, przed nią uciec się nie da Idzie wichura, idzie groźna i silna Jest porywista i beznamiętnie zimna Spadają liście, a dalej sobie trwam To pewnie przez to, że silny korzeń mam A gdy ciemnieje las, gdy zaczyna wiać Opieram się o siebie sam Spadają liście, a dalej sobie trwam To pewnie przez to, że silny korzeń mam A gdy ciemnieje las, gdy zaczyna wiać Opieram się o siebie sam
Submitted by NecroGod — Jun 08, 2026
Wszystkiego dobrego Wszystkiego dobrego Życzę ci mój przyjacielu pogody ducha Kiedy znów zawieje mocniej, przyjdzie zawierucha Niech z letargu wyrwą ciebie niebieskie motyle Niech cię słońce prowadzi gdy na kotwicy płyniesz Jestem tu ja i ty jesteś też Czy ty wiesz, jak cieszę się? Mój przyjacielu, do przodu i z wiarą Żyj dobrze, umieraj staro Życzę ci mój przyjacielu abyś kochał siebie Tylko szczerych ludzi, którzy będą obok ciebie Abyś nie przeoczył szczęścia, które jest przy tobie Ono jest w drugim człowieku, w kwiatkach oraz w krowie Jestem tu ja i ty jesteś też Czy ty wiesz, jak cieszę się? Mój przyjacielu, do przodu i z wiarą Żyj dobrze, umieraj staro Nie poddawaj się Nigdy nie poddawaj się Nie poddawaj się Nigdy nie poddawaj się Nie poddawaj się Nigdy nie poddawaj się Nie poddawaj się Nigdy nie poddawaj się Nie bój się Nie bój się Co ma być to będzie Nie bój się Nie bój się Będę wtedy przy tobie Jestem tu ja i ty jesteś też Czy ty wiesz jak cieszę się? Mój przyjacielu, do przodu i z wiarą Piękno stworzenia i radość istnienia Mój przyjacielu, do przodu i z wiarą Żyj dobrze, umieraj staro I nie poddawaj się Nigdy nie poddawaj się Nie poddawaj się Nigdy nie poddawaj się Nie poddawaj się Nigdy nie poddawaj się Nie poddawaj się Nigdy nie poddawaj się
Submitted by NecroGod — Jun 08, 2026
Nie, nie, nie musisz, tak cierpliwie wszystko znosić Ktoś przegina, to mu powiedz – to mnie wkrowia, przestań proszę Śmiało odważnie, powiedz co na sercu leży Co pozbawia cię radości i od czego to zależy Jeśli jest jak piesek, to przysiądzie, wysłucha Bo pieskowi zależy, by podnieść twego ducha A jeśli to lisek, to musisz uważać Za to, że się wkurzasz, to ty masz przepraszać Leć, rycz, śpiewaj, krzycz JPRDL JPRDL JPRDL JPRDL Coś zrobisz źle, to już palcem cię wskazuje Coś zrobisz dobrze, to umniejsza, ignoruje Warto rozróżnić przyjaciela od toksyka Kogo boli, gdy wzrastasz i wybrzydza, wytyka A chodzi o spokój i warunki by rozkwitać Trucizny, toksyny, hamować, wypychać Cierpliwość jest jak kraj, wyznaczone ma granice Kiedy pała jеst przegięta, to nie pora na słodycze Lеć, rycz, śpiewaj, krzycz JPRDL JPRDL JPRDL JPRDL Leć, rycz, śpiewaj, krzycz JPRDL JPRDL JPRDL JPRDL JPRDL JPRDL JPRDL JPRDL
Submitted by NecroGod — Jun 08, 2026
Taki mały kwiatek, może tego nie wie Jaki budzi zachwyt i moje uczucia szczere Czuje się niechciany i wybrakowany A nie czuje tego jaki jest kochany, bo Bez niego, coś z tego świata by ubyło Coś czego nic, nigdy by nie zastąpiło Myśli, że jest błahy, zwyczajny i zbędny A nie widzi tego jaki dla mnie jest wielki Chcę ci coś powiedzieć Co liczy się Możesz wątpić, nie wiedzieć Posłuchaj mnie, bo Nie zawsze to widać Zatem człowieku wiedz Jak bardzo jesteś ważny Dla mnie Taki mały kwiatek, taki jakich wiеle Jaki jesteś ważny dla mniе, nawet tego nie wiesz Ciężko to wyłapać, gdy ciągle żartuję Kocham cię człowieku, tak jak umiem Zaczynam dostrzegać ulotność we wszystkim Ktoś kto jest daleko, był mi tak bliski Nie miałem pojęcia, co tam ciebie gryzie Chcę byś w tym hałasie, zdołał mnie usłyszeć Chcę ci coś powiedzieć Co liczy się Możesz wątpić, nie wiedzieć Posłuchaj mnie, bo Nie zawsze to widać Zatem człowieku wiedz Jak bardzo jesteś ważny Dla mnie Chcę ci coś powiedzieć Co liczy się Możesz wątpić, nie wiedzieć Posłuchaj mnie, bo Nie zawsze to widać Zatem człowieku wiedz Jak bardzo jesteś ważny Dla mnie
Submitted by NecroGod — Jun 08, 2026
A na łożu śmierci Pożałuję tego Czego nie zrobiłem Czemu się nie odważyłem Wolę być szaleńcem Wolę być dziwakiem Niż zamkniętym w klatce Ponurym ptakiem Nie zadzieram nosa Nie chcę patrzeć z ukosa Wolę być szaleńcem Wolę być dziwakiem Yolo, Yolo, Yolo Zatańczę z Mariolą Jestem freakiem i dziwakiem Żartownisiem i cudakiem Jestem freakiem i dziwakiem Żartownisiem i cudakiem Całe moje życie Jest ustawione Od kołyski aż po grób Z góry określone Wolę być szaleńcеm Wolę być dziwakiem Przedszkole, szkoła Studia, praca, zgon A jak się wyłamiеsz To przywalisz w dzwon Będę żyć inaczej Chciałbym po swojemu raczej Wolę być szaleńcem Wolę być dziwakiem A miłości nie ma Mówią, że to ściema Może to banały Ale wierzę w ideały Wolę być szaleńcem Wolę być dziwakiem Yolo, Yolo, Yolo Zatańczę z Mariolą Jestem freakiem i dziwakiem Żartownisiem i cudakiem Jestem freakiem i dziwakiem Żartownisiem i cudakiem Nie przejmuj się tym, co powiedzą inni Patrz, patrz, patrz, patrz, dziwak, jakiś dziwny Nie przejmuj się tym, co pomyślą inni Patrz, patrz, patrz, patrz, dziwak, jakiś dziwny Nie przejmuj się tym, co powiedzą inni Patrz, patrz, patrz, patrz, dziwak, jakiś dziwny Nie przejmuj się tym, co pomyślą inni Wszyscy tacy sami, a ja jestem inny Świat mi się nie nudzi, wszystko jest dla ludzi Yolo, Yolo, Yolo Potańczę sobie z Mariolą Świat mi się nie nudzi, wszystko jest dla ludzi Yolo, Yolo, Yolo Potańczę sobie z Mariolą Świat mi się nie nudzi, wszystko jest dla ludzi Yolo, Yolo, Yolo Potańczę sobie z Mariolą Świat mi się nie nudzi, wszystko jest dla ludzi Jestem freakiem i dziwakiem Żartownisiem i cudakiem Jestem freakiem i dziwakiem Żartownisiem i cudakiem Jestem freakiem i dziwakiem Żartownisiem i cudakiem Jestem freakiem i dziwakiem Żartownisiem i cudakiem
Submitted by NecroGod — Jun 08, 2026
Śniłem o miejscu, w którym słońce świeci Dodając sił, a mordeczka się sama cieszy Ludzie są uśmiechnięci, pozytywni jak motyle I tańczą na ulicach, bo tak im się dobrze żyje Chcę tam być, chcę tam żyć, chcę tam tańczyć i śnić Chcę tam być, chcę tam żyć, chcę tam pląsać i Pragnę tam być, chcę tam żyć, chcę tam tańczyć i śnić Chcę tam być, ale wtem, kończę sen i Wstaję, patrzę, widzę Szarość, Beton, Dół Dymy, fejki, szum Szarość, Beton, Dół Niebo szarych chmur Już mi się ulewa, już się odechciewa Wszędzie szaro, wszędzie szaro, wszędzie szaro błeeee Koszty poszły w górę, czy opłaca się wyjść z łóżka? Jakbym nie policzył to wychodzi mi, że nie Wczoraj bardzo wiało, drzewa połamało Za oknem jest szaro, ale za to będzie lało Jeśli na kwiatuszki nie padną promyki słońca Jestem taki zdrowy nie do końca Nie wychodzę dzisiaj z łóżka Nie warto i nie opłaca się Nie wychodzę dzisiaj z łóżka Mam to gdzieś Niе wychodzę dzisiaj z łóżka Miałem piękny sen i skończył się Nie wychodzę dzisiaj z łóżka Mam to gdziеś Jutro wstanę z łóżka, jutro pójdę Pomalować szary dzień I mu ponaklejam na policzki Takie koła czerwone I dorobię wielkie, piękne uszy I mu dorysuje wąs I już dużo lepiej dzień wygląda I uroczy ma ten pąs Pąs, pąs, pąs, pąs, pąs, pąs Nie wychodzę dzisiaj z łóżka Nie warto i nie opłaca się Nie wychodzę dzisiaj z łóżka Mam to gdzieś Nie wychodzę dzisiaj z łóżka Miałem piękny sen i skończył się Nie wychodzę dzisiaj z łóżka Mam to gdzieś A w tym śnie to były takie duże misie I bawiły się, a za nimi latały pszczółki I grała muzyka, a mi serce mięknie Wszyscy tańczyli, jakie to było piękne Jutro wstanę z mego łóżka, kiedy wyśpię się Jutro pójdę, pomaluję szarobury dzień Jutro wstanę z mego łóżka, jutro zwlekę się Jutro, jutro, jutro, jutro Dzisiaj nie Nie, nie, nie, nie
Submitted by NecroGod — Jun 08, 2026
Spokój i luz i nie minus, lecz plus I do przodu, nie w dół, i do góry, do chmur Tak 3mać! Myślisz sobie - nic nie zmienię Może zatem zmień myślenie Bo w tych myślach przyjacielu Masz niechcianych pasażerów Męczydusze, wybrzydzacze Burczymuchy, namolniaki Co byś sobie nie wymyślił Nie jest, aż tak źle jak myślisz Spokój i luz i nie minus, lecz plus I do przodu, nie w dół, i do góry, do chmur Tak 3mać! Kotwica ciągnie cię w dół, a ty do góry Kotwica mówi ci stój, a ty do chmury Tak 3mać! Sam sobie w myślach mażesz Malowidła z wyobrażeń To jak myślisz, tak też czujesz A złą myślą, sam się trujesz Bo w tych myślach są chochliki Trolle, żmije i złośniki Co byś sobie nie wymyślił Nie jest, aż tak źle jak myślisz Spokój i luz i nie minus, lecz plus I do przodu, nie w dół, i do góry, do chmur Tak 3mać! Kotwica ciągnie cię w dół, a ty do góry Kotwica mówi ci stój, a ty do chmury Tak 3mać! Kotwica ciągnie cię w dół, a ty do góry Kotwica mówi ci stój, a ty do chmury Kotwica ciągnie cię w dół, a ty do góry Kotwica mówi ci stój, a ty do chmury Kotwica wbija się w dno, a ty do brzegu Tak 3mać!
Submitted by NecroGod — Jun 08, 2026
A w Twoich oczach, odnajdę coś, co jest szczere i tak prawdziwe I niezakłamane przez świat A gdy Cię przytulę, odnajdę wzruszenie, które przegoni ze mnie, poczucie, że czegoś mi brak Czuję, że żyję Porwany przez chwilę W której niebieskie motyle Tańczą rozwiewając strach Na Twoich piersiach, położę głowę i trzymając Cię za rękę Spokój ogarnie mnie tak, że Mógłbym już zasnąć, ale będąc wtulonym w Ciebie nie chcę Trwonić, tak pięknej chwili, by spać Czuję, że żyję Porwany przez chwilę W której niebieskie motyle Tańczą rozwiewając strach Czuję, że żyję Porwany przez chwilę W której niebieskie motyle Tańczą rozwiewając strach
Submitted by NecroGod — Jun 08, 2026