Żywiołak
Album • 2008
Wojownik co dobrem jest caly Wojownik co zlem jest caly Lepiony z gliny dobrej i zlej Nie wiedziec czego mniej Zlem dla dobrego wojuje Dobrem dla zlego wojuje Zlem dla dobrego wojuje Wojownik co dobrem jest caly Wojownik co zlem jest caly Lepiony z gliny dobrej i zlej Nie wiedziec czego mniej Zlem dla dobrego Dobrem dla zlego wojuje Zlem dla dobrego Dobrem dla zlego wojuje Zlem dla dobrego Dobrem dla zlego wojuje Wojownik na wojne wyrusza co swit Mozliwe, ze to mit Wojna niezbedna dla wojownika Bez niej caly znika Wojownik co dobrem jest caly Wojownik co zlem jest caly Lepiony z gliny dobrej i zlej Nie wiedziec czego mniej Zlem dla dobrego Dobrem dla zlego wojuje Zlem dla dobrego Dobrem dla zlego wojuje Zlem dla dobrego Dobrem dla zlego wojuje.
Submitted by NecroGod — Apr 26, 2025
Dma w rogi zaklete. Dudni ziemia, kurz staje. Jako burze w szale Ida, ida Wandale. Szaleja topory. Dzicy jako zwierzory. Szpony bogów w szale. Ida, ida Wandale.
Submitted by Pestilence — Apr 26, 2025
Strzezcie sie dziewczyny latawców Co bywa spadaja z niebiosów Choc piekni sa jak te anioly Strzezcie sie niebianskich ich oczu Latawce gdy pchaja obloki Z góry w swiat patrzaja szeroki A gdy którys piekna dziewczyne Zobaczy, omamic ja zechce. A gdy zechce, mocy ma tyle Ze zlamie kazda jej obrone Milosna dziewke bierze trwoga Pruja chmury slugi Strzyboga.. Krew goraca pali ,cialo drga Zadza trawi, krwawi jej dusza Stracona dla meza i dzieci O latawcu tylko bedzie snic On goraco kocha ja w tym snie W niebo zas ucieka gdy juz dzien Ona przez dnie dlugie jak wieki Wypatruje smutno w obloki Az nadejdzie w koncu taka noc Ze juz nie przyleci do niej on Bo gdzies calkiem inna dziewczyne Podstepnie omamic znów zechce Lec mój latawcze, nies gdy zagrzmialo W chmurach puchowych piesc moje cialo Piesc moje cialo mlode, szalone Wargi me, piersi w ogniu rzezbione Nies mnie latawcze, piesc w swych ramionach Prez swoje barki , skrzydla wysnione Piesc moje cialo mlode szalone Piesc moje piersi w ogniu rzezbione W twoich objeciach, wargach, ramionach W chmurach puchowych ja chce dzis skonac W objeciach twoich ja chce dzis skonac W chmurach puchowych, wargach, ramionach W twoich objeciach, wargach, ramionach W chmurach puchowych ja chce dzis skonac W objeciach twoich, skrzydlach, ramionach W chmurach puchowych, wargach, ramionach Az nadejdzie w koncu taka noc Ze juz nie przyleci do niej on Bo gdzies calkiem inna dziewczyne Podstepnie omamic znów zechce A tej, co zostanie w noc sama Rozpacz jeno, ból i nieslawa Nim na niebie wzejdzie znów slonce Z ulga peknie serce bolace "Mamo gdziezes ty, gdy Cie nie ma Wrócze do nas - zawróc sie z nieba" Placza dzieci, z nimi maz placze Puszczaja po ciebie latawce.
Submitted by Celtic Frost — Apr 26, 2025
Kapaly sie Wily w noc Kupaly Kapaly sie w noc Kupaly Wily Braly chlopców w taniec oszalaly Kazdy chlopiec w tancu byl im mily Braly chlopców w taniec oszalaly I czarami swymi ich mamily Wily w kole tanczyly Wianki wily, mamily Wielki czas juz zaczac swietowanie Juz ogniska dla was rozpalamy Chodzcie smialo, zadna z nas nie klamie Chetnie wam rozkoszy dzban podamy Tu czekamy na was - na polanie Chetnie nasze ciala w tan oddamy Jak tu z nami zatanczycie jak trzeba, hej! To wezmiemy Was w tym tancu do nieba, hej! Jak tu z nami zatanczycie ja trzeba, hej! To wezmiemy Was w tym tancu do piekla Wilo cna Wilo Badz dla mnie szczodra W tancu swym dzikim Przychyl mi biodra Mily, mój mily Oddaj mi ledzwie Dobrze ci ze mna W tym tancu bedzie Oddaj mi oczy Usta i rece Mnie nigdy dosyc Ciagle chce wiecej W wirze szalonym Pod niebosklonem Czlonki twe w lesie Juz pogubione W wirze szalonym Pod niebosklonem Ciala gorace Ciasno splecione Zal, ze czesciej nocy takiej nie ma Zal, ze czesciej nie ma takiej nocy Lzej byloby rankiem patrzec w niebo Jak za lasem slonko rude broczy
Submitted by Morgoth — Apr 26, 2025
Ой ти, Петре, Петре Іване, половина лета минае Що я того лета тай мало знала, Що я молодую тай не погуляла Мене матусенька не пускат Мене матусенька Тай не пускала Ноженьками вход ой запирал Ой ти, Петре, Петре Іване, половина лета минае
Submitted by johnmansley — Apr 26, 2025
Czarodzielnica - majowe swieto. Czarodzielnica - majowa noc. Noc zwiewnych marów. Noc cieplych czarów. Czarodzielnica - majowa noc. Czarodzielnica - majowe swieto. Czarodzielnica - magiczny stan. Wychodza z nory magiczne stwory. Ida przez bory, ida w tan. Rumor, humor, huk, harmider. Dzikie harce rozhowory. Hucza bory, lesne stwory. Lesne strachy ida w tan. Golodupce i utopce. Lamie nawie lesawiki. Wily zmory, dziad borowy. Ida w plasy, ida w tan. Smichy, hihy, plasy dasy. Hece draki, rozgardiaki. Poludnice odmiennice. Lel i Polel ida w tan. Golodupce i utopce Lamie, nawie, lesawiki Wily, zmory, dziad borowy. Babajagi ida w tan. Wiec czaruchy zaczynajmy. Czary nasze odprawiajmy. Czarna noc niech dzis króluje. Czarom naszym patronuje. Czary, czary odprawiajmy. Dana, dana - odmawiajmy. Wokól ognia tanczmy w kolo. Niechaj bedzie nam wesolo.
Między niebem i piekłem Pośród słynnych bezdroży. Co je lotem starannie mija duch boży. Stoi karczma stara w której widma opojów Święcą tryumfy szałów swych pijackich znojów. Sam Mefisto wpada. W karczmie tej zasiada. Zmora z najgorszego snu Też na pewno czeka tu. Skąpiec co umierając Połknął swoje ametysty. Znajdzie tu za dwa grosze nocleg wiekuisty. I zbrodniarz, co w nożu ujął całą swą wiarę Zdoła tutaj nie jedną na dybać ofiarę. Cała karczma nasza w otchłań się zatacza. Zmora z najgorszego snu woła Ciebie: „Przychodź tu!!” Nierządnica żmija mizdrzy się do tłuściocha Co przed śmiercią się w niej lubieżnie zakochał. Grają też grajkowie wściekle w swojej kapeli. Cały tłum zjełczały w pląsach się weseli. Jedna koło pieca siedzi tylko starucha. Mać pięciorga wisielców – wrzawy tej nie słucha. Posępnie skulona znów wspomina po cichu Cudną pierwszą miłość spełnioną na strychu. Nagle podskoczyła. Dzbana wychyliła. Polkę w oka mgnieniu Zagrała na grzebieniu.
Utonal Wies glupawy, a Toplica zducha Szpony zacierajac - szepcze mu do ucha. Ty wiesz, ze przed Kupala kapac sie nie godzi. Ty wiesz, ze przed Kupala po dnie licho chodzi. Za swa glupote przyjdzie glupcze Ci zaplacic. Topielice beda ciebie teraz nianczyc. Slepy zywot zducha wiesc tu bedziesz teraz. Z rusaly wymoczku bedziesz tanczyc. I poszedl glupek na dno, w zapiecek korali. Utopce go witaly w klebach wodnej fali. Witaly go potwory i wodne balwany. Witaja Cie balwany - trupie ukochany!! Ty teraz kly dostaniesz, w oczy szal obledny. Topca slepy zywot wiesc tu bedziesz wstretny. Wciagac zywych na dno, trupy bedziesz nianczyc. Z rusaly wymoczku bedziesz tanczyc. I poznal Topielice - szkarade dziewice. I wnet sie polubili, bez przerwy grzeszyli. Po wodzie sie walali, jak foki bezczelne. I z ust sobie spijali calusy smiertelne. I rzekl do Topielicy - szkarady dziewicy. Wrócic juz nie moge, budze w ludziach trwoge. Ty zostan moja zona Toplico-szkarado. Wszak wielbie ja ciebie: Lado moja Lado! I zywot odtad wioda wielkich wodnych kmieci. Mlodych miec nie moga, wiec wciagaja dzieci.
Submitted by NecroLord — Apr 26, 2025
Kto sie zani ten sie zani Ja sie zanic nie banda Do mnie sami chlopcy przyjda choc ich prosic nie banda ref. To ja oodaa to ja oda oodaa To ja oodaa ooda odada Kto sie zani ten sie zani Ja sie zanic nie banda Do dzieci chlopa nie trzeba. Bez meza sie obanda ref: To ja oodaa chlop psia jucha szkoda Chlopa dzisiaj przeklinam Dzika jestem femina To ja oodaa Chlop psia jucha szkoda To ja oda ooda Oda oodaa Chlop przezytek niepotrzebny Chlop przezytek i basta Swiat kobita w rekach trzyma Dzisiaj w kurz chlop obrasta ref. To ja oodaa Miedzy nogi glowa W pien ja chlopy wycina Moje imie Femina To ja oodaa To ja oda oodaa To ja oodaa Ooda odada Tylko mili muzykanci Zagrajciez mi no walca Cyli z reki, cyli z nogi Cyli z ksywego palca ref. To ja oodaa Jam Femina mloda W pien ja chlopy wycina Ja wycinam - Femina To ja oodaa To ja oda oodaa To ja oodaa Moje imie - Femina
Submitted by Sexy Gargoyle — Apr 26, 2025
Witamy na tronie psychozy mocarnej Z tych prochów jam powstał, z tej ziemi genialnej Kołysał mnie system w absurdu ogrodzie Jam potomek Wandali i szlachty na zagrodzie. Me ojce pomarli z posągi dawnymi Czupryny wąsate z oczami dumnymi O czasach ich pieknych dziś czytać się godzi Lecz kogo to dzisiaj naprawde obchodzi ref. Jestem małpą w twoim ogrodzie Jestem ogniem tańczącym po lodzie Jam zaraza ziejąca z Chochoła Nie z tej ziemi , z tej ziemi Żywiołak Jestem wielolicym demonem Sarmatą dumnym rozmarzonym Pije zdrowie nie mróżąc powiek Przestepca , alkoholik - Polak katolik!!! W mym kraju , na tronie psyhozy mocarnej Mutantów systemu, zmyły idealnej Słychać jęki i kwęki hien, jełopów cienia wyrzutków sumienia i niespełnienia W mym kraju absurdu, psychozy mocarnej Zakały mentalnej, intrygi totalnej Są ludzie , co w wiecznej goniącej ułudzie Sprzedając swą godność wciąż marzą o cudzie ref... W tym kraju na tronie psychozy mocarnej Czuć dymy jełopów , elit maniakalnych Topornie ,lecz działa śmietana wodzowska Wymiękli Sobieski, Kopernik, Skłodowska Tu jesteś u panny psychozy mocarnej Tu spiski jak grzyby się sypią do koła Nie pękasz tu jednak, tu jednak genialnie Z tych prochów genialnych Ty jesteś Żywiołak J.....ny Żywiołak jak loża szyderców Jak wiedźmy, upiory z przekorą morderców Jak brać ignorancka kwiat młodej bohemy Jęczenia jełopów - wydumane ściemy! Co robie na tronie psychozy mocarnej Przesiąkam zapachem tej ziemi genialnej Dławie jęki kwęki hien, jełopów cienia A w ich jękach się tarzam ... Taka moja ziemia!
Submitted by MetalElf — Apr 26, 2025
Oj Ty Janie Sobótkowy. Ty studnie kopiesz Wody nie masz. Przybyla wody odrobina. To ja wypila mala - dziecina. Przybyla wody okruszyna. To ja wypila - mala ptaszyna. Polecial swiety pod niebiosa. Przyczepil wiadro do pasa. Wiadro huczalo i brzeczalo. Ludzie na niego spogladali. Majowej wody wygladali. "Epopeja Wandalska" lyrics: R.Jaworski Dma w rogi zaklete. Dudni ziemia, kurz staje. Jako burze w szale Ida, ida Wandale. Szaleja topory. Dzicy jako zwierzory. Szpony bogów w szale. Ida, ida Wandale.
Submitted by Dahmers Fridge — Apr 26, 2025
No lyrics have been submitted for this track yet.
← Go back to Żywiołak